Chcesz poznać rynek inwestycji w innowacyjne przedsiębiorstwa z perspektywy inwestora?
Speed Blog jest prowadzony przez twórców wiodącej polskiej grupy venture SpeedUp Investments.
Ostatnie komentarze:
Post:
SpeedUp i Harvard Business School czyli jak zwykle próbujemy być inni ;-)
SpeedUp i Harvard Business School czyli jak zwykle próbujemy być inni ;-)
04.11.2010 r.

SpeedUp rozpoczął współpracę z Harvard Business School.
Informację o szczegółach możecie znaleźć tutaj. Nie jest moim celem ponowne przedstawianie naszego newsa korporacyjnego.
W tym, krótkim wpisie chciałbym skupić się na powodach, dla których TO robimy.

Tłumaczenie wydaje mi się ważne, bo już kilka razy w prywatnych rozmowach spotkałem się z głosami typu: “działacie w nowej gospodarce, po co więc dystrybuujecie wiedzę, która bardziej pasuje do nieruchawych biznesowych molochów”.
Wkurza mnie takie gadanie: poczucie, że działając w branży ICT możemy ignorować prawdy biznesowe – pochodzące pewnie od Fenicjan (?) – że na koniec dnia trzeba taniej kupić a drożej sprzedać.
Problemem, który widzę podczas rozmów z pomysłodawcami czy też przedsiębiorcami na wczesnym etapie rozwoju ich firm, jest właśnie stosunkowo niski poziom menadżerski. Co to znaczy? Świetnie znają swój biznes, rynek technologie, czują konsumentów i ich potrzeby. Brakuje im jednak takiego ostatniego “szlifu”. Mają problem z właściwym rozumieniem strategii biznesowej, finansowych aspektów prowadzenia działalności (wierzcie mi dziury w cash flow bolą tak samo w biznesie polegającym na produkcji podkładów kolejowych metodami tradycyjnymi, jak i w super “nowoczesnym” opartym o zaawansowane algorytmy przeszukiwania zasobów sieci) czy na przykład zasad zarządzania ludźmi. Dlatego właśnie jako SpeedUp wierzymy, że Prezesi spółek, które wspieramy, uczestniczący w tym przedsięwzięciu staną się lepsi, bardziej “kompletni” tym samym wartość ich biznesów będzie rosła szybciej…
Czy sam kurs wystarczy? Na pewno nie. Jesteśmy jednak przekonani, że może być początkiem drogi w pożądanym kierunku.

Podsumowując, nasz SpeedUp’owy przepis na sukces to świetni, pełni energii innowatorzy (vide poprzedni wpis o Democampach) wsparci rzetelną, międzynarodową wiedza biznesową.

Słowa kluczowe: , komentarze (3)

Komentarze:

3 Responses to “SpeedUp i Harvard Business School czyli jak zwykle próbujemy być inni ;-)”

  1. MS says:

    Mnie osobiscie nie dziwi takie podejscie, poniewaz sam staram sie poszerzac wiedze w obszarach biznesowych/finansowych (skonczona Informatyka i Ekonometria). Wg mnie ludziom brakuje biznesowego backgroundu i nie tylko mlodym wiekiem/biznesem. Przypomina mi sie powiedzenie “czym skorka za mlodu nasiaknie…” – tylko ta skorka musi byc jeszcze chlonna… :)

  2. tzc says:

    To jest absolutnie podstwowa kwalifikacja.

    Ale zamiast wejść w kooperację z biznesmenami lub menedżerami dziś studenci informatyki zakładają masowo portale miłośników kotów, internetowe kalendarze do planowania wizyt u fryzjera, albo kolejne platformy aukcyjne, które są “lepsze od Allegro, bo…”. I męczą się, promując te eksperymenty wśród innych właścicieli “startupów”.

    Tymczasem kilka rozmów ze specjalistą od modelowania biznesowego albo strategiem rynkowym może nadać sens ładnemu projektowi i zbudować jego wartość. Kto to zrozumie, już ma przewagę.

  3. MS says:

    Niestety tak bywa, że student majacy zaciecie do programowania często nie ma w sobie ziarnka biznesowego. Jezeli jest pasjonatem, to na uczelni brakuje wsrod kadry osob, ktore ta pasje ukierunkuja na biznesowy startup i taki rodzynek wpada na kilka lat lub jeszcze dluzej do korporacji (co nie jest calkowicie zle jesli nie jest jednym z wielu trybikow machiny). Ze studneckiego doswiadczenia – na moim kierunku jeden z przedmiotow uczyl np. liczyc m.in. emerytury, npv etc. ale przedmioty uczace programowania (program w stylu ‘hello world!’ juz dawno napisany na I semestrze) uczyly wlasnie pisania kalendarzy albo synchornizacji kalendarza google z kalendarzem outlooka zamiast pisania programow do liczenia tych emerytur ;) O modelowaniu proceow, analizach nie wspomne.
    Osobiscie nigdy nie lubilem programowac i pewnie tez dlatego nie jestem programista (chociaz mam na koncie Imagine Cup ’07), w efekcie nie jedna oferta w duzych firmach przeszla kolo nosa tu w PL czy UK, ale nie zaluje za bardzo chociaz plusem z pewnoscia jest wowczas nabyte doswiadczenie.

Leave a Reply

Wyszukiwarka
Polecane linki
Przejdź do SpeedUp!
Top 10