Kilka tygodnie temu „straciliśmy” start-up. Negocjowaliśmy, dyskutowaliśmy kilka miesięcy. Do dziś jestem zakochany w zespole, pomysł uważam za fajny, nowatorski. Zespół tez nas chyba polubił i nam zaufał. Była chemia. Gdyby mnie ktoś zapytał dwa miesiące temu, to postawiłbym jabłka przeciw orzechom, że razem osiągniemy sukces. Co się stało? Twórcy uznali, że nasza umowa inwestycyjna jest zbyt „drapieżna”, ze poczuli się jakby runęło całe zaufanie etc. To nie jest pierwszy mój przypadek ale za każdym razem czuję ogromny niesmak. Pytanie jest następujące? Czy rzeczywiście jesteśmy agresywni? Czy to jest problem SpeedUp’u czy tez generalnie całej naszej branży: funduszowej? Jestem świeżo po obejrzeniu drugiej części Wall Street. Dlaczego o tym piszę? Bo czuje się rozsądnym człowiekiem. Moją – naszą jako SpeedUp’a intencją – jest aby każdy pomysłodawca zarobił pieniądze / zrealizował swe marzenia (czasami to nie to samo) razem z nami. Chcemy aby nikt nie czuł się oszukany, wykorzystany. To jest [...]
(4)
Ja wiem, że na pochyłe drzewo, każda koza skacze, ale wszędzie potrzebny jest umiar. Krytyka wydatkowania środków unijnych jest absolutnie wszędzie. Powiedzonko jest wyświechtane ale naprawdę zaczynam się obawiać, czy po otwarciu lodówki (co ostatnio robię za często) nie wyskoczy kolejny mądrala mówiący o tym, ze wszystkie pieniądze z POIG (Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka) są wyrzucane w błoto. Na początek, ważne wyjaśnienie: jestem prezesem spółki, która „ma dotację”. Nie czyni mnie to mniej wiarygodnym? Wręcz przeciwnie. Wiem, jakie trudne są to pieniądze. Sam często irytuję się współpraca z PARP ale… …mimo wszystko wole mieć te pieniądze nich radzić sobie bez nich. Najpopularniejszym „pochyłym” drzewem jest POIG 8.1, legendarna już e-usługa. Nie może być szanującego się blogera, awangardowego dziennikarza, czy aktywnego social mediowca, który by nie pastwił się nad tym, co jest rezultatem kolejnych naborów. Głupia Unia daje na durne projekty a my tu nieodkryte diamenty w błocie tkwimy. Ha, ha! [...]
(6)
IFA Berlin to chyba największe europejskie targi elektroniki konsumenckiej. Nie jestem fanem tego typu imprez, które w dużej mierze służą premierom nowego lub „odnowionego” hardware’u. Wybrałem się na IFĘ, żeby spróbować zobaczyć jak postrzegają rynek i trendy konsumenckie giganci rynku elektronik konsumenckiej. Dlaczego? Myślę, że Samsung, LG czy Sony wydają gigantyczne pieniądze na badania marketingowe. Zapewne promowany przez nich sprzęt powstaje na podstawie analizy wyników tychże badań. Wpuszczony w machinę dystrybucyjną hardware oraz pieniądze , które za chwile zostaną wpompowane w jego promocję, będą wpływały na zwyczaje i zachowania konsumenckie (tak chyba tworzy się samospełniające marketingowe przepowiednie). Reasumując uważam, ze w takim miejscu można zobaczyć kawałeczek przyszłości. Dobra, koniec przynudzania wstępem. Jakie wnioski płyną – moim zdaniem – z wizyty na IFA 2010. Coraz więcej „dziwnych” urządzeń ma dostęp do sieci. Niby banał ale gdy spojrzymy na różne cudeńka prezentowane przez np. Sony (jakiś, tableto -ekranik będący domowym centrum infoteinmant’u), Philipsa [...]
(4)
W biznesie toczy się odwieczna prawie, dyskusja: czy strategia to plan, któremu podporządkowujemy wszelkie działania taktyczne, czy też dobra strategia jest wynikiem, sumą najlepszych w danym momencie taktyk.
Na pewno potraficie przywołać w pamięci taką scenę z filmu (nie chodzi mi o żaden konkretny, takich filmów i scen było wiele): otoczony przez wrogów bohater, zagrywa swojego ostatniego asa. Szachuje całą yakuzę czy też zwyrodniałego kuratora (tu akurat przychodzi mi do głowy konkret Millenium 1) mówiąc: “moja zniknięcie niczego nie da te dokumenty są zdeponowane w sejfach, bankowych u notariuszy”, czy gdzie tam jeszcze, takie dokumenty się deponuje. Teraz powrót do naszego bloga. Pierwszy akapit nieco naciągany, ale pomyślałem sobie, że skorzystam z tego tekstu jako miejsca gdzie zdeponuje myśl, która będzie miała znaczenie, za parę lat. Wczoraj wracając do Poznania wpadła mi w ręce Rzeczpospolita gdzie eksperci PriceWaterhouseCoopers oceniają rynek e-booków. Generalnie zagadnieniu e-czytania chce poświęcić cały wpis ale dziś tylko mała polemika. Wydźwięk tego artykułu jest taki, że e-booki to generalnie USA ewentualnie Azja. Polski rynek na dziś jest wyceniany na 5 mln dolarów (z kontekstu artykuły [...]
(–)
20.01.2012
Metody wyceny
18.01.2012
Must read - rózne podejścia do generowania modeli biznesowych.
18.01.2012
4 startupy, które działają w obszarze mody
18.01.2012
Założyciel YouSendIt o współpracy z inwestorami
15.01.2012
Alexis Ohanian współtwórca Reddita o całym zamieszaniu z SOPA
23.09.2011
E-booki rosną znacznie szybciej niż cały rynek książki. Co ciekawe, sprzedaż książek papierowych też wzrosła - szkoda, że nie u nas...
http://ebookfriendly.com/2011/07/21/e-books-vs-real-books-fast-facts-infographic/
31.08.2011
Czy Samsung kupi WebOS aby uniezależnić się od Androida?
26.08.2011
o tym jak wielką pracę wykonał, szczególnie po swoim powrocie w drugiej połowie lat 90tyc.
10.08.2011
O kryzysach i o tym jak wpływają na branżę
09.08.2011
Nie jest problemem stworzenie dobrej aplikacji, prawdziwe wyzwanie to wyróżnienie się w Appstorze.